Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że rekrutacja pracowników tymczasowych to szybki, prosty proces: znaleźć, zadzwonić, zatrudnić. Ale każdy, kto choć raz pracował w tym obszarze, wie, że to jeden z najbardziej dynamicznych i obciążających obszarów rekrutacji.
To nie tylko praca z CV – to nieustanna gra z czasem, presją klienta i zmienną dostępnością kandydatów. A za tym wszystkim stoi rekruter, który każdego dnia „spina wszystko”, często bez uznania i bez wsparcia.
1. Presja czasu i „potrzebujemy ludzi na wczoraj”
W rekrutacjach tymczasowych dominują procesy „na już”. Klienci często zgłaszają zapotrzebowanie z dnia na dzień, a kandydaci muszą być gotowi od zaraz. Brakuje przestrzeni na spokojną selekcję, dopasowanie czy budowanie relacji.
Efekt? Rekruter działa w trybie ciągłego gaszenia pożarów.
2. Zmienność i nieprzewidywalność kandydatów
Kandydaci tymczasowi często:
- nie przychodzą na rozmowy,
- nie odbierają telefonów,
- zmieniają zdanie z dnia na dzień,
- rezygnują bez słowa.
Rekruterzy muszą działać elastycznie, ale i szybko — często mając w głowie kilka scenariuszy na każdą osobę. Nie mają komfortu „spokojnej rekrutacji”.
3. Ghosting… ale tym razem ze strony klienta
To nie tylko kandydaci znikają. Klienci także potrafią:
- nie udzielić feedbacku,
- przeciągać decyzje,
- zmieniać wymagania w ostatniej chwili.
Brak jasnej komunikacji z obu stron sprawia, że rekruter zostaje „pomiędzy” – i to na nim kumuluje się frustracja wszystkich uczestników procesu.
4. Wielozadaniowość na sterydach
W typowy dzień rekruter:
- prowadzi rozmowy,
- ogarnia grafiki,
- kontaktuje się z klientem,
- szuka „na już” nowych kandydatów,
- rozwiązuje konflikty i nieporozumienia,
- robi raporty.
To nie tylko rekrutacja – to logistyka, komunikacja kryzysowa, onboarding i relacje. W jednym.
5. Brak uznania i rozwoju
Wielu rekruterów w agencjach pracy tymczasowej słyszy:
- „To tylko masówka”,
- „Tam nie trzeba się znać”,
- „To nie jest HR strategiczny”.
A przecież to właśnie oni:
- utrzymują linie produkcyjne i magazyny w ruchu,
- budują bazę operacyjną dla biznesu,
- codziennie podejmują dziesiątki decyzji „w biegu”.
Mimo to, rzadko inwestuje się w ich rozwój, coaching czy wellbeing.
Co z tym zrobić?
Rekruterzy pracujący w tymczasówce potrzebują:
✅ przestrzeni do refleksji (np. sesje coachingowe),
✅ jasnych procesów i wsparcia lidera,
✅ możliwości rozwoju umiejętności miękkich,
✅ uznania, że ich praca jest wartosciowa i trudna
Praca rekrutera pracowników tymczasowych to ciągła elastyczność, presja, organizacja i kontakt z ludźmi, którzy często sami są w trudnej sytuacji życiowej lub zawodowej.
To codzienne łączenie świata oczekiwań i możliwości – bez gwarancji, że ktoś Ci za to podziękuje.
Dlatego warto:
- mówić o tej pracy z szacunkiem,
- wspierać tych, którzy ją wykonują,
- dawać im narzędzia, by mogli się rozwijać – nie tylko gasić pożary.
🔵 Jeśli jesteś rekruterem i czujesz się przemęczony, niewidoczny, zniechęcony – w CoachingMind znajdziesz przestrzeń tylko dla siebie.
🧠 Pomagam rekruterom odzyskać spokój, energię i wpływ – w pracy, która nigdy nie zwalnia.
📩 Napisz, jeśli chcesz porozmawiać. Bez zobowiązań.

